poniedziałek, 29 października 2012

1

  Witajcie ! 
Najpierw chcę oświadczyć , że nie będę przedstawiała postaci ani robiła żadnych innych rzeczy. Mam nadzieje , że opowiadanie chociaż trochę się wam spodoba . Pierwszy raz piszę opowiadanie na blogu więc proszę o szacunek . Mam trochę dziwny charakter w tym sensie , że dziwnie piszę .  No więc proszę o to rozdział : 

Dzień był bardzo zimny ale  za razem piękny . Droga przez prowadząca przez park  , którą szła Josie była ładnie ośnieżona . W oddali nie było widać żadnej postaci ani żadnej rzeczy przez mgłę . Powietrze było bardzo świeże lecz tylko jej było trochę trudno oddychać . O tej porze roku pogoda była wspaniała oprócz tego , że była mroźna . Dziewczyna chciała chwilę odsapnąć niestety ławka była zajęta , nie miała siły iść dalej  ponieważ chodziła na kulach więc usiadła przy chłopaku , który miał na sobie kaptur i zasłaniał twarz . Nieśmiało zapytała :
- Czy mogę się przysiąść ?
- Nie wiem . A jesteś moją fanką ? - zapytał brunet .
- Zależy od tego kim jesteś .
Chłopak zrobił dziwną minę i powiedział :
- Nazywam się Zayn Malik . Ty też mi się przedstaw . - uśmiechnął się .
- Tak jestem twoją fanką . Nazywam się Josie Angelina Carrie Evans . Wiem , że to dziwne , że mam trzy imiona ale moja mama tak chciała .
- Nie rozpoznałaś mnie ?
- No ... Nie . - odpowiedziała z trudem  .
-Aha. - Dlaczego twoja mama chciała abyś miała trzy imiona ? Nie denerwuje Cię to ?
- Nie , nigdy . Za bardzo ją kocham , aby mówić złe rzeczy na jej temat . -powiedziała schylając głowę w dół .
- Czy coś się stało ? Twoja mama nie żyje ?
- Tak... Umarła tydzień temu . - oświadczyła .
- Bardzo mi przykro .
Przez kilka sekund nikt nic nie mówił po ciszy Zayn ponownie rozpoczął miło rozmowę .
- Przepraszam ! Zapomniałem , że wtedy kiedy się zapoznaje to podaje sobie ręce no
nie ? - podał rękę  .
Josie wyciągnęła prawą rękę i próbowała dotknął ręki Malika .
- Czy Ty sobie robisz ze mnie jaja ? A tak w ogóle to podałaś mi złą rękę . Miałaś podać lewą , nie wiesz o tym ? Muszę już iść . Cześć .
Po chwili łzy spłynęły dziewczynie po policzkach i zaczęła płakać cicho mówiąc przepraszam .
Zayn został jednak i spojrzał jej głęboko w oczy . Wciąż nie rozumiał dokładnie  o co chodzi  .
- Czy to prawda , że masz włosy na żel , śliczne brązowe oczy i lekki zarost ? - zapytała
- Yyy . No tak .
- Jesteś bardzo ładny . - oznajmiła uśmiechając się .
- Ty także . Dziękuję .
- Na prawdę ? Jakie mam włosy  ? Jak wyglądają ?
- Co ?! - zapytał zdziwiony .
- No... Ja tego nie wiem . Przecież ja nic nie widzę . - łza spłynęła wolno po policzku .
- Przepraszam , nie wiedziałem . Tak bardzo mi jest Ciebie żal . Wybacz mi to .
- powiedział ścierając łzę na jej policzku  i przytulając ją .
- Nic się nie stało . To ja przepraszam . Powinnam Ci to powiedzieć . Myślałam , że nie będziesz chciał ze mną wtedy rozmawiać . Dziękuję , że mnie przytuliłeś . Pierwszy raz czuję ładne perfumy i jak przytula mnie prawdziwy chłopak . - powiedziała.
Razem zaśmiali się trochę .
- Ile masz lat ? Tego o Tobie jeszcze nie wiem . Tak na prawdę mało o Tobie wiem ale ładnie śpiewasz .
- Dziewiętnaście , a Ty Josie ?

- Siedemnaście . Nie chodzę już do szkoły . 
- Fajnie . Mogę wziąć od Ciebie twój numer telefonu ?- zapytał .
- Wyciągnij moją komórkę i zapisz swój . Później daj sygnał na swój numer .
 - odpowiedziała 
- A no tak . Przepraszam . 
- Zimno mi trochę . Muszę już iść . Cześć. - pożegnała się . 
- Nie , nie ! Ja Cie odprowadzę . - odpowiedział pomagając jej wstać a następnie obejmując ją . 


Haha . Nie wyszedł mi rozdział XD